Naturalne antybiotyki – czy wiemy o nich wystarczająco dużo?

W obecnych czasach antybiotyki są nagminnie przepisywane przez lekarzy. Oczywiście są sytuacje, w których są one konieczne, jednak czy zawsze? Ból gardła, kaszel, katar, gorączka, przeziębienie – przy wystąpieniu tych objawów na ogół pędzimy do lekarza po antybiotyk. Nie jest to konieczne. Istnieje szereg naturalnych środków, które pomogą nam uporać się z infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi. Najbardziej popularne z nich zna niemalże każdy.

Czosnek, imbir, cebula czy propolis. Na tym jednak lista się nie kończy. Są zioła, które wykazują szczególnie silne działanie antybiotyczne, a mimo to w Polsce wciąż niewiele się o nich mówi.

Dlaczego antybiotyki są szkodliwe?

Antybiotyki wykazują działanie przeciwbakteryjne. Może się wydawać, że to dobrze, że właśnie o to w tym chodzi. Często jednak nie zwracamy uwagi na fakt, że antybiotykoterapia pozbawia nas bakterii zarówno złych, jak i tych dobrych. Konsekwencją tego jest wyjałowiona flora bakteryjna w jelitach, co prowadzi do zaburzenia funkcjonowania układu odpornościowego. Nawet jeśli wraz z antybiotykami przyjmujemy probiotyki, to często robimy to nieumiejętnie. Mało kto wie, że po odstawieniu antybiotyków jeszcze przez pół roku powinniśmy przyjmować bakterie probiotyczne, by zasiedlić na nowo florę jelitową. Rodzaj probiotyków także nie jest bez znaczenia. Na aptecznych półkach najczęściej znaleźć można probiotyki, które zawierają zaledwie kilka różnych szczepów. To zdecydowanie za mało. Dobrej jakości probiotyki powinny zawierać minimum 10 różnego rodzaju bakterii.

Ważne: Jeśli stosowanie antybiotyku jest konieczne, nie zapominajmy o probiotykach!

Najczęściej stosowane naturalne antybiotyki

Doskonale je znamy. Stosowali je nasi dziadkowie, radząc sobie w ten sposób z chorobami. Naturalne antybiotyki nie niosą ze sobą żadnych negatywnych konsekwencji zdrowotnych, pozostawiają w dobrym stanie florę jelitową i stymulują układ immunologiczny do pracy. Zalicza się do nich między innymi:

Czosnek – można śmiało go nazwać królem naturalnych antybiotyków. Za jego skuteczność odpowiadają związki flawonoidowe, witaminy, sole mineralne i olejki eteryczne, głównie allicyna. Czosnek zwalcza zarówno infekcje wirusowe, jak i bakteryjne. Obniża gorączkę, udrażnia drogi oddechowe, zwiększa potliwość i ułatwia odkrztuszanie. W okresie jesienno-zimowym warto stosować go regularnie, by stymulować odporność.

Cebula – podobnie jak czosnek zawiera allicynę, dzięki czemu hamuje rozwój bakterii. Bardzo dobrze sprawdza się w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych oraz dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Najlepiej sprawdza się syrop z cebuli.

Propolis – zwany także kitem pszczelim. Jest to surowiec produkowany przez pszczoły i niewątpliwie jest najbardziej cennym skarbem z ula. W jego składzie znajduje się blisko 300 różnych substancji, które wykazują działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Nalewkę z kitu pszczelego można przygotować samodzielnie bądź kupić już gotowy produkt. Propolis pomaga w szybkim czasie uporać się z infekcjami górnych dróg oddechowych. Doskonale sprawdza się także przy leczeniu wrzodów żołądka.

Ostre przyprawy – imbir, kurkuma, pieprz kajeński, curry oraz chilli. Wykazują one działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, wykrztuśne i rozgrzewające.

Kwiatostan lipy – jej właściwości powinny docenić osoby, które zmagają się z bólem gardła, kaszlem czy gorączką. Lipa ma działanie napotne, zatem warto ją stosować w stanach gorączkowych. Jej działanie jest delikatne i stosowana jest raczej jako środek pomocniczy w zwalczaniu infekcji.

Mało znane zioła o wielkiej mocy

Istnieją zioła, które cieszą się ogromną skutecznością w leczeniu chorób o podłożu wirusowym i bakteryjnym. Niestety, w Polce nie są jeszcze tak rozpowszechnione. Można je dostać w dobrych sklepach zielarskich. Wśród nich króluje gorzknik kanadyjski.

Gorzknik kanadyjski – roślina, którą rdzenni Indianie stosowali niemalże na wszystko. Za jej właściwości odpowiadają m.in. dwie substancje czynne: berberyna i hydrastyna. To one nadają gorzki smak tej roślinie, stąd nazwa – gorzknik. W obecnych czasach jest on uznawany za najskuteczniejszy naturalny antybiotyk. Jednocześnie mobilizuje układ odpornościowy do zwalczania infekcji i sam zwalcza bakterie i wirusy chorobotwórcze, zatem na efekty jego działania nie trzeba długo czekać. Najczęściej możemy go zakupić w formie ekstraktu w kapsułkach. Stosowany regularnie co 2-3 godziny, w przypadku silnie rozwiniętych infekcji najczęściej likwiduje wszystkie objawy chorobowe w 2 dni. Ponadto berberyna wywiera korzystny wpływ na florę bakteryjną jelit.

Andrographis – ziele najczęściej stosowane w medycynie Ajurwedyjskiej oraz w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej w celu zwalczania infekcji oraz podczas ogólnego osłabienia organizmu. Moduluje układ odpornościowy, pomaga pozbyć się stanów zapalnych, działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Roślina ta hamuje rozwój infekcji górnych dróg oddechowych oraz przyspiesza zdrowienie, zmniejsza nasilenie negatywnych symptomów takich jak kaszel, ból gardła, ból ucha, wydzieliny z nosa, gorączka, ból głowy i odkrztuszanie.

Oregano – w szczególności pozyskiwany z niego olejek, bogaty w takie substancje jak tymol i karwakrol. Jak potwierdzają liczne badania naukowe, wykazują one bardzo silne działanie bakteriobójcze i grzybobójcze. Ponadto olejek z oregano ma zdolność do zwalczania bakterii opornych na antybiotyki.

Witamina C – co prawda nie jest zaliczana do grona naturalnych antybiotyków, warto jednak zaznaczyć, że w okresie infekcji organizm zużywa znacznie więcej witaminy C, zatem wówczas powinniśmy przyjmować ją regularnie, co 2-3 godziny.

Apteka natury, którą mamy na wyciągnięcie ręki stanowi doskonałe wsparcie i nieocenioną pomoc w zwalczaniu infekcji. Warto zatem dać szansę lekom naturalnym.

Autor: Kamila Małek

3 komentarze

  1. Jolka Odpowiedz

    Faktycznie, o ile znałam tradycyjne naturalne antybiotyki, to np. o tym gorzkniku nie słyszałam. To prawda, że lepiej omijać antybiotyki szerokim łukiem. Jakiś czas temu dostałam antybiotyk od lekarza, fakt – pomógł, ale nabawiłam się dodatkowo grzybicy. Obiecałam sobie, że teraz zawsze będę próbowała leczyć się naturalnie

  2. Maciejooo Odpowiedz

    POTWIERDZAM ! Ubiegłej jesieni jedna pani w sklepie zielarskim poleciła mi gorzknik. Brałem go regularnie, ale tylko w ciągu dnia, w nocy specjalnie nie wstawałem. Do tego spore dawki wit C. Drugiego dnia poczułem lekką poprawę, na trzeciego byłem już całkowicie zdrowy. Fajnie, że ktoś o tym napisał, bo sam polecam komu mogę. Koszt jakieś 60 zł, ale całego opakowania nie zużyje się. Zawsze mam to w domu w zapasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.