30 letni Piotruś Pan – to dalej dziecko czy mężczyzna?

Osoba z syndromem Piotrusia Pana na etapie dorastania nie nauczyła się wielu potrzebnych umiejętności niezbędnych w życiu dorosłym. Dlatego pomimo dojrzałego wieku, „Piotruś Pan” nadal w wielu aspektach zachowuje się jak dziecko. Osoby nim dotknięte mają problem z odpowiedzialnością, bywają infantylne i trudno im stworzyć długoterminowy, satysfakcjonujący związek z płcią przeciwną.

Syndrom Piotrusia Pana – geneza

Przyczyn kształtowania się kompleksu Piotrusia Pana należy upatrywać już we wczesnym dzieciństwie. Najczęściej za jego powstanie odpowiadają nadopiekuńczy rodzice, którzy wyręczają swoje dziecko nawet w najdrobniejszych czynnościach jak sprzątanie po sobie, samodzielne załatwianie spraw, zakupy czy współudział w prowadzeniu domu. W efekcie takie dziecko nie potrafi radzić sobie z problemami i stresem, dlatego unika konfrontacji z sytuacjami, które miałby się z nimi wiązać.

Z drugiej strony rodzice takiego dziecka spełniają jego wszelkie zachcianki, ucząc je, że wszystko w życiu przychodzi bezwysiłkowo i bezstresowo. Rodzice popełniając tak poważne błędy wychowawcze przyczyniają się do ukształtowania “Piotrusia Pana”. Nierzadko mężczyźni w wieku 30 lat i więcej nadal są “Piotrusiami Panami”, wciąż nieprzystosowanymi do dorosłego i odpowiedzialnego życia.

Zderzenie z dorosłością

Po osiągnięciu pełnoletności “Piotruś Pan”, pomimo dojrzałości fizycznej wciąż posiada wiele cech dziecka. Konfrontując się z wyzwaniami dorosłego życia zwyczajnie ucieka przed nimi, ponieważ ich nie rozumie. Wychowywany przez rodziców pod swoistym kloszem, nie potrafi podejmować długotrwałego wysiłku, aby osiągnąć konkretny rezultat. Szybko się zniechęca, ponieważ chce mieć natychmiastowe efekty i minimum stresu.

Nieumiejętność przyznawania się do błędów

Osoba z syndromem Piotrusia Pana nie umie przyznawać się do popełnionych błędów. Nie ma co się zresztą dziwić, ponieważ musiałby to oznaczać krytyczne spojrzenie na swoje zachowanie. Jako dziecko “Piotruś Pan” był wyręczany przez rodziców praktycznie w każdej czynności i sprawie. Nawet jeżeli popełnił jakiś błąd, rodzice chronili go przed odpowiedzialnością oraz nie pozwalali, aby odczuwał smutek lub dyskomfort emocjonalny. Zamiast korygowania jego zachowań, był on zawsze chwalony i nagradzany.

Z tego samego powodu “Piotruś Pan” źle znosi krytykę. Zazwyczaj zrzuca winę za swoje błędy na inne osoby, okoliczności lub przypadek.

Narcystyczna i egoistyczna osobowość

Osoby z syndromem Piotrusia Pana są bardzo silnie skupione na swojej osobie i potrzebach. Jako dziecko nigdy nie musieli się liczyć z kimkolwiek. Nie były im stawiane jakiekolwiek granice. Nie byli uczeni pomagania innym i dzielenia się. Wręcz przeciwnie, nauczyli się, że to im zawsze się pomaga i daje, a ich potrzeby są ważniejsze niż potrzeby innych ludzi. W dorosłym życiu często są to osoby silnie egoistyczne i narcystyczne.

Trudność w podejmowaniu decyzji

Ze względu na fakt, że wszelkie ważniejsze decyzje za “Piotrusia Pana” podejmowali rodzice, w dorosłym życiu nie potrafi on samodzielnie wybrać najlepszego rozwiązania w danej sytuacji. Wewnętrznie odczuwa lęk przed podjęciem decyzji, gdyż w dłuższej perspektywie oznaczałoby to konieczność porzucenia swojej infantylności i wykazania się konsekwencją.

Brak dojrzałości emocjonalnej

W kontakcie z innymi ludźmi “Piotruś Pan” jest niezaangażowany uczuciowo i powierzchowny. Ze względu na swobodny i spontaniczny sposób bycia, wiele osób początkowo może uznać go za ciekawą osobę o bogatym wnętrzu. Jeżeli jednak nawet tak jest, “Piotruś Pan” przy próbie nawiązania bliższej relacji staje się niedostępny emocjonalnie. W relacjach z ludźmi jest skupiony przede wszystkim na własnej osobie i nie poświęci swojego dobrego samopoczucia w imię np. zaangażowania się w cudze problemy.

Piotruś Pan w związkach

Bycie w związku z “Piotrusiem Panem” jest trudne. Po początkowej fazie zakochania zwykle okazuje się, że nie jest on specjalnie zainteresowany powierzchownymi sprawami, jak np. domowe obowiązki. Niekoniecznie też ma ochotę na bycie głową rodziny i podejmowanie jakichkolwiek decyzji. W rezultacie wszystkie te obowiązki spadają na jego partnerkę, która może szybko się przekonać, że w zasadzie zaczęła pełnić rolę matki “Piotrusia Pana”. Często tacy mężczyźni z psychiką wiecznego dziecka, unikają sformalizowania związku lub podjęcia decyzji o posiadaniu dzieci.

Terapia dla Piotrusia Pana

Wyjście z kompleksu “Piotrusia Pana” jest możliwe, ale jednocześnie trudne z uwagi na jego niechęć do wszelkiej krytyki. Dlatego “Piotruś Pan” musi sam chcieć się zmienić. Podczas tego procesu ważniejsze niż wytykanie mu błędów, jest nauka od podstaw załatwiania codziennych spraw i rozwiązywania nawet trywialnych z punku widzenia dorosłej osoby problemów. W pewnym sensie należy nauczyć go wszystkich tych rzeczy, których nie przyswoił on w toku wychowania od rodziców.

Autor: Piotr Białek

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.