Warzywny przemytnik – jak wprowadzić warzywa do diety dziecka?

Niestety nie wszystkie dzieci są fanami warzyw. Często nic nie zapowiada pojawienia się do nich niechęci. Nawet maluchy, które od początku miały kontakt z warzywami i jadły je z przyjemnością – na pewnym etapie życia mogą zapałać do nich wyjątkową odrazą.

Organizm małego dziecka wyjątkowo szybko się rozwija. Aby rosnąć i prawidłowo funkcjonować musi posiadać komplet witamin i niezbędnych składników odżywczych. Niedobór żelaza może nie tylko wpłynąć negatywnie na np. wzrost dziecka i poziom czerwonych krwinek, ale również powodować obniżenie apetytu. Oczywiście w przypadku niedoborów lekarz może zalecić podanie odpowiedniego suplementu diety. Jednak powszechnie wiadomo, że najlepszym źródłem witamin i minerałów jest zbilansowana dieta. Warto aby mały niejadek poznał zalety warzyw – być może przedstawienie ich walorów w formie bajki na dobranoc będzie dobrym sposobem, aby dały się polubić?

Odpowiednie podejście

Nie można zmuszać i szantażować dziecka. Jeżeli nie wykazuje ono chęci do jedzenia określonego produktu –  zmuszanie go do jedzenia, nagradzanie za spróbowanie lub podejmowanie prób szantażu np. „ jeśli nie zjesz brokułów nie wyjdziemy na spacer” jest swojego rodzaju odmianą przemocy. Czy wyobrażasz sobie, że szef stoi nad Tobą i każe Ci zjeść danie, którego nie lubisz, uzależniając jego zjedzenie otrzymania wypłaty? Nie.

Nie rób więc tego swojemu dziecku, nawet w trosce o jego zdrowie. Są inne sposoby na przemycenie niejadkowi warzyw. Dieta dziecka obfita w witaminy jest faktycznie ważnym elementem jego rozwoju i w gestii rodzica jest dbać o jej zróżnicowanie, ale nie powinno się robić tego na siłę i w nerwowej atmosferze.

Ciekawa forma

Niektóre dzieci chętniej zjedzą warzywne danie kiedy otrzymają je w zachęcającej wizualnie formie. Fantazja powinna podpowiedzieć możliwe rozwiązania. Przykładem mogą być połówki pomidora w formie biedronki lub muchomora. Z jajka i rzodkiewki ze szczypiorkiem, można wyczarować jeżyka. Jeśli nie masz ani talentu, ani pomysłów – sprawdź przepisy w internecie – z pewnością znajdziesz tam kilka artystycznych inspiracji. Mały niejadek, oczarowany postacią na talerzu może zaciekawiony spróbować choć kęs któregoś ze składników i się przekonać do ich smaku.

Warzywny przemytnik

Jeśli dekorowanie warzyw nie działa. Należy rozważyć inny sposób na przemycenie warzyw. Pierwszym pomysłem może być  ich zmiksowanie w formie koktajlu. Liść szpinaku lub jarmużu, zmiksowany w z bananem lub innym ulubionym owoce może przejść niezauważony. Maluch może z koli być zachwycony intensywną barwą napoju- kolorem Shreka.

Szpinak i jarmuż są niezwykle zdrowe, oprócz wielu witamin, jak większość zielonych warzyw są naturalnym źródłem żelaza. Do koktajlu można również dodać kawałki surowego, obranego buraka – to witaminowa bomba! Idealnie współgra połączony z sokiem tłoczonym z jabłek. Dieta dziecka, które nie przepada za warzywami, uzupełniona takim napojem wyrówna zapotrzebowanie na witaminy i składniki odżywcze organizmu dziecka.

Jeśli dziecko jest fanem makaronu, można do uwielbianego przez większość dzieci spaghetti dodać startą na drobnej tarce marchew. Jest duże prawdopodobieństwo, że niejadek nie zauważy jej w sosie.

Dla dzieci, które oprócz mięsa nie uznają innych potraw jest świetne remedium. Kotlety mielone z kaszy jaglanej z warzywami. Odpowiednio wyrobiona masa z dodatkiem przypraw wspaniale imituje konsystencję i wygląd mięsa mielonego. Większość dzieci wcina je ze smakiem nie zauważając różnicy. Do kaszy jaglanej można dodać ugotowane brokuły, marchewkę i pietruszkę. Wymieszać na gładką masę, dodać odrobinę kurkumy (dla koloru), pieprzu i szczyptę soli. Obtoczyć w bułce tartej i smażyć lub piec jak kotlety mielone. Takie danie jest wyjątkowo zdrowe – kasza jaglana uchodzi za jedną z bardziej wartościowych. W połączeniu z warzywami – uzupełni dietę dziecka w wartościowe składniki, błonnik i witaminy. Nawet największy warzywny niejadek doceni taki obiad.

Dobrym pomysłem na zdrową alternatywę ulubionego przez dzieci ketchupu – jest zastąpienie go ketchupem z cukinii. Zdrowe pieczone frytki z batatów w połączeniu z cukiniowym sosem są zdrową alternatywą nieśmiertelnych (i mało wartościowych) frytek z pomidorowym ketchupem.

SK

4 komentarze

  1. misza Odpowiedz

    dzieci wolą nutellę i inne badziewie. Niestety warzywa i owoce są be. Wkurzam się kiedy wyrzucam zepsute owoce. Pamiętam że banany czy mandaryni jedliśmy tylko na święta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.